Biologia w Szkole
ABY POBRAĆ, WYPEŁNIJ PONIŻSZY FORMULARZ:
* Dane wymagane

** Na podany adres e-mail zostanie wysłany odnośnik do pełnej wersji darmowego e-booka.

Tym razem postanowiłem napisać trochę inny komentarz (a przynajmniej jego część) niż dotychczas. Przyczyna jest prosta. Nie wyobrażałem sobie, że w XXI w. Polacy mogą być tak okrutni i tak bezmyślni, żeby wypalając tzw. chwasty, mordować tysiące bezbronnych zwierząt, które znajdowały w nich schronienie przez całą zimę, a z winy człowieka nie doczekały wiosny. Obiecuję, że do tej sprawy wrócimy w Kąciku ekologicznym w kolejnym numerze „Biologii w Szkole”, ale obawiam się, że będzie już trochę za późno. Zwracam się więc do Państwa z apelem, abyście uczynili wszystko, co możliwe, by położyć kres barbarzyństwu, które zresztą jest zabronione przez prawo naszego kraju. Tylko który z podpalaczy prawem się przejmuje, jeśli przez lata pozostaje bezkarny? „Mała” szkodliwość społeczna, trudni do wykrycia sprawcy, lekceważenie prawa i brak wyobraźni – wszystko to powoduje, że cierpią i giną zwierzęta: jeże, kuropatwy, bażanty… Wystarczy uruchomić wyobraźnię i wczuć się w rolę jeża, dookoła którego płoną suche badyle. Nie ma ucieczki. Zginie w strasznych cierpieniach. Spłonie żywcem! Czy ogień podkładają Polacy, których przyrody i biologii uczyliśmy wiele lat temu? Czy za kilka lat będą robili to nasi uczniowie? Jeśli tak, to gdzie zmierza polska szkoła?

Na szczęście są również ludzie, którzy starają się naprawić błędy innych. Błędy, które zubożyły naszą przyrodę. Przykładem tego jest historia niewielkiej, ale na jej nieszczęście bardzo, bardzo smacznej ryby – certy. W dorzeczu Odry odławialiśmy ją tak intensywnie, że kilka lat temu na jedynym tarlisku w Baryczy tarło odbywało mniej niż 50 osobników! Teraz dzięki działaniom pozytywnie zakręconych ludzi takich jak pan Mariusz Kleszcz, który kieruje Ośrodkiem Zarybieniowym PZW w Szczodrem koło Wrocławia, certa wraca do Odry. Oby na zawsze. Czy tak się stanie, zależy tylko od nas, o czym przeczytacie Państwo w artykule o cercie zamieszczonym w Kąciku ekologicznym.

Podobno małe jest piękne. Uważam, że różnie bywa z urodą niewielkich osobników, ale zdecydowanie te najmniejsze są niezwykłe. Przykładem mogą być nanobakterie. Są one tak bardzo niezwykłe, że nie bardzo wiadomo… czy są. Być może w ogóle ich nie ma, a to, co widzimy za pomocą mikroskopu elektronowego, to jedynie szczególne obiekty nieorganiczne. Z drugiej strony mogą to być przybysze z Marsa… Kim, a może czym są nanobakterie? Tego dowiecie się Państwo z artykułu, który znajduje się na s. 10.

Zachęcam również do zapoznania się z innymi artykułami zamieszczonymi w naszym czasopiśmie oraz do skorzystania z projektów dydaktycznych, bo są one niezwykle ciekawe i, moim zdaniem, bardzo inspirujące.

Gorąco namawiam do ich lektury.

Piotr Borsuk